Autorzy

Ostatnio przeglądane

Promocje

Śledź nas na Facebooku

Nowy Numer 96 Zobacz większe

Numer 96

Modlitwa zmienia historię

Więcej informacji

10,50 zł

Opis

Liczba stron 64
ISBN 977229921900596A
Rok wydania 2020
Wydawnictwo Monumen

Więcej informacji

Nie można oprzeć się historiozoficznej refleksji nad tym, jak przedziwnie Bóg w swej
Opatrzności za przyczyną Matki Bożej kieruje losami nie tylko pojedynczych ludzi, ale całych
narodów i społeczeństw, dopomagając im w ustawicznej walce ze złem. To zło współcześnie przybiera nie mniej groźne formy o wymiarze globalnym od tych sprzed stu lat. Jeśli jednak wskutek żarliwej modlitwy „zwycięstwo przyszło przez Maryję” (kard. August Hlond), to należy ufać, że i nowe inwazje globalnego zła będziemy w stanie pokonać z Bożą pomocą za wstawiennictwem Matki Bożej
 – stwierdza Artur Winiarczyk, redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta”, we wprowadzeniu do sierpniowego numeru, który porusza problem modlitwy zmieniającej historię.

 Często bywało też tak, że codziennie przez cały miesiąc tuż przed zaśnięciem dostawałam paraliżu całego ciała – nie mogłam otworzyć oczu, ani wymówić słowa. Raz
zdarzyło się to w ciągu dnia. Wtedy widziałam, że coś przebiegło koło mojego łóżka. To
coś było przezroczyste i miało kontury człowieka
 – wyznaje w swoim świadectwie Edyta.

Pewnego razu po powrocie do domu zastałam cały dom okopcony: ściany, meble, okna. Musiałam odmalować całe mieszkanie, a meble zmyć wodą z octem. Co ciekawe, pościel i ręczniki śmierdziały padliną. Nie wiem, skąd pochodził ten wstrętny odór. Z czasem zaczęły pojawiać się koszmary oraz myśli bluźniercze – wyznaje w kolejnym świadectwie Zofia.

Tradycyjny, teologiczny język traktuje maleficium jako „magiczną sztukę uprawianą przez osobę z intencją zaszkodzenia komuś lub czyjeś własności poprzez cudaczności, które wymagają pomocy i interwencji diabła”. Na uwagę zasługują dwa aspekty tej definicji. Po pierwsze, maleficium jest zawsze jakąś formą sztuk magicznych, a po drugie, wymaga ono współpracy diabła – wyjaśnia ks. Cliff Ermatinger w artykule „Język magii”.

W latach pięćdziesiątych XX wieku wydostanie się z sowieckiej strefy wpływów było nie do pomyślenia. Moskwa trzymała w żelaznej obręczy szczególnie mocno kraje Europy Środkowej. A jednak ta sztuka udała się jednemu państwu. Stało się to dokładnie pomiędzy (…) wydarzeniami z 1953 i 1956 roku. Chodzi o Austrię, z której Armia Sowiecka wycofała się dobrowolnie, bez żadnego wystrzału, w 1955 roku. Nigdy przedtem ani potem – aż do upadku komunizmu – nie zdarzyło się, aby ZSRS sam bez walki oddawał zajęty wcześniej kraj. Do dziś wielu historyków nie potrafi wyjaśnić motywów postępowania Kremla  – wskazuje Grzegorz Górny w tekście „Jak Austria wyzwoliła się spod okupacji sowieckiej”.

Czas i historia to dla Boga rzeczy mimo wszystko drugorzędne. To zaledwie jedna z funkcji – jakiś człon równania, którego podmiotem jest człowiek. Po jednej stronie równania – stronie doczesnej – razem z człowiekiem jest czas, są miejsca, są jakieś konkretne wydarzenia. Z drugiej – jest z nim wieczność, też pełna osób i wydarzeń. Między lewą i prawą stroną tego równania ma znaleźć się znak równości. Człowiek ma być w pełni człowiekiem – i tu, i tam. Jeśli nie jest tu, jak za znakiem równości ma znaleźć się coś innego niż wieczne niespełnienie? Musi, choćby w ostatniej chwili przed dzwonkiem uporządkować lewą część równania – stwierdza dr Wincenty Łaszewski w wywiadzie zamieszczonym w naszym miesięczniku.

Do samego aktu konsekracji doszło 13 września 1959 roku podczas Krajowego Kongresu Eucharystycznego w Katanii na Sycylii w obecności 80 tysięcy osób. Poświęcenie poprzedzone zostało pięciomiesięczną peregrynacją po kraju figury Matki Bożej Fatimskiej. W tym czasie statua odwiedziła 107 miejscowości, w których łącznie modliło się 12 milionów ludzi. Do władz kościelnych dołączyły też władze państwowe. Podczas konsekracji odczytano przesłanie nie tylko od Jana XXIII, lecz również od prezydenta Włoch Giovanniego Gronchciego – pisze Grzegorz Górny w kolejnym tekście pt.: „Nieznana misja Gabriele Amortha”.

Seksualizacja najmłodszych to inwestycja w ogromne zyski, czerpane z pornografii, antykoncepcji, aborcji. Mówienie o „bezpiecznym seksie” nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem. Wyrażenie „bezpieczny seks” ma uspokajać uprawiającą go młodzież przed jednym zagrożeniem, jakim jest… rodzicielstwo. Tak oto świat postawił na głowie coś, co było najpiękniejszym darem Boga dla człowieka: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się” (Rdz 1, 28) – alarmuje Rafał Porzeziński w tekście „Seksoholizm – choroba śmiertelna”.

Bardzo wymowną lekcję w „szkole Maryi” odbierali Polacy w przełomowych chwilach historii, w których całkowicie zawierzali Jej swój los. Dla przykładu wymieńmy lwowskie śluby króla Jana Kazimierza z 1 IV 1656 r. w odpowiedzi na cudowną obronę Jasnej Góry oraz potężną modlitewną mobilizację w sierpniu 1920 r. w obliczu nadciągającej bolszewickiej inwazji. Polacy nauczeni w „szkole Maryi”, aby w chwili nieszczęścia wzywać Jej pomocy jako Królowej Polski, i tym razem nie zawiedli się. Jak ćwierć wieku później powiedział prymas Hlond, w bitwie warszawskiej „zwycięstwo przyszło przez Maryję”, choć przez dziesięciolecia Cud nad Wisłą z przyczyn polityczno-ideologicznych był przemilczany. Należy ufać, że polskie trwanie w „szkole Maryi” nadal będzie przynosiło błogosławione owoce  – stwierdza ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski w artykule „Maryjna szkoła życia duchowego”.

Zaskakujące jest występowanie Rosji w Orędziu Fatimskim. Po raz pierwszy w objawieniach Maryja wskazuje na konkretny kraj. Kiedy mówiła dzieciom o Rosji, one nic o nim nie wiedziały – myślały nawet, że to imię kobiety, która wymaga nawrócenia. Nie wiedziały tym bardziej, że w tym samym roku wybuchnie tam rewolucja, która doprowadzi do powstania bezbożnego, krwawego imperium. Należy przy tym podkreślić, że nie chodzi tutaj o naród rosyjski. Rosjanie byli pierwszymi ofiarami tego bezbożnego systemu. A nawrócenia Rosji nie należy rozumieć jako nawrócenia na katolicyzm, ale jako odwrócenie się od zła, wyzwolenie z okowów komunistycznego kłamstwa – podkreśla ks. prof. dr hab. Andrzej Zwoliński w artykule „Rosja i Jan Paweł II w orędziu fatimskim”.

W numerze także m.in. o św. Wawrzyńcu, a także odpowiedź na pytanie, czy małżeństwo sakramentalne daje szczęście