Autorzy

Ostatnio przeglądane

Promocje

Śledź nas na Facebooku

Nowy Numer 93 Zobacz większe

Numer 93

Dlaczego Bóg dopuszcza zło?

Więcej informacji

10,50 zł

Opis

Liczba stron 64
ISBN 977229921900593A
Rok wydania 2020
Wydawnictwo Monumen

Więcej informacji

Obecna pandemia przypomina nam o naszej słabości i zaledwie chwilowym pobycie na tym świecie, który można nawet wyrazić w sekundach. Dlatego mnożą się pytania o to, czy Bóg zesłał na nas karę. (…) Jeśli człowiek o Bogu zapomina, a dopiero w obliczu trwogi raczy sobie przypomnieć, to obecną pandemię można widzieć jako dopust, który ma na celu przypomnieć człowiekowi o zamyśle Bożym wobec niego. Skutki duchowe tego dopustu dla wielu z nas mogą być zbawienne, bo bardziej skłonni będziemy do nawrócenia – stwierdza Artur Winiarczyk, redaktor naczelny „Miesięcznika Egzorcysta”, we wprowadzeniu do majowego numeru, który próbuje odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego Bóg dopuszcza zło?”.

Kiedy miałam 14 lat, straciłam wiarę w Boga. Przestałam chodzić do kościoła i modlić się. Nie wiem, dlaczego tak się stało. To dokonało się z dnia na dzień. Kilka lat temu pojawiły się u mnie napadowe bóle głowy tak silne, jakby jakaś obręcz zaciskała mi się na głowie. Działo się tak średnio co trzy dni. Wtedy wyłączałam się i zapadałam w trans. Coś zaczynało przeze mnie mówić. Przedstawiało się jako demon. Mówiło językiem łacińskim oraz starohebrajskim i było wrogo nastawione do wszystkich wokoło wyznaje w swoim świadectwie Aneta.

Pewnego dnia (prawie rok temu) znudziło mnie, że wahadełko pokazuje tylko „Tak” i „Nie”, a czasami „Nie wiem”. Postanowiłem zrobić coś przy pomocy pisania. Wziąłem długopis do ręki i zacząłem mazać na kartce jakieś bezsensowne szlaczki, rozluźniając coraz bardziej mięśnie ręki. W pewnym momencie coś silnie szarpnęło moją ręką i na kartce pojawił się napis: „Nie pojedziesz do Londynu” (miałem właśnie pojechać do Anglii). Kiedy trochę ochłonąłem z szoku, zapytałem się: „Dlaczego nie wyjadę?”. A „ręka” odpowiedziała: „Bo rodzice cię nie puszczą” – opisuje swoją historię Zbyszek.

Czy Bóg patrzy na to wszystko „z założonymi rękami”? Czy zupełnie na to nie reaguje? My pewnie mielibyśmy ochotę „skasować” delikwenta, który dewastuje świat i niszczy ludzi. Skasować, żeby nie szerzył zła wokół siebie. Bóg „nie kasuje” swoich dzieci. Wprost przeciwnie – walczy o nie – stwierdza ks. Andrzej Grefkowicz w tekście „Dlaczego Bóg dopuszcza zło?”.

Z jednej strony społeczeństwo [francuskie] jest bardzo katolickie: są kościoły, katedry, krzyże przy drogach. Z drugiej strony chodzących do kościoła było tylko 2%. Istnieje też ogromny rozłam w Kościele. Na własne oczy widziałem zgniłą Hostię w tabernakulum. Z jednej strony to, co zobaczyłem we Francji, bardzo poraniło moje serce. Ten ból czuję do tej pory. Z drugiej strony spotkałem wielu ludzi o niezwykłej wierze. Zobaczyłem wiosnę Kościoła we Francji: we wspólnotach, ogniskach miłości – wskazuje ks. dr Radosław Siwiński, egzorcysta diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, w wywiadzie zamieszczonym w naszym miesięczniku.

Akt zawierzenia siebie Maryi jest doniosłym wydarzeniem, bo otwiera w pewnym sensie nową drogę życia duchowego. Powinien więc być poprzedzony odpowiednim przygotowaniem, na które składają się przystąpienie do sakramentu pokuty i udział w Eucharystii oraz pragnienie trwania w stanie łaski uświęcającej podkreśla ks. prof. Marek Chmielewski w tekście „Powierzyć się Maryi”.

Współcześnie łapacz snów jest popularną pamiątką indiańską, często kupowaną przez turystów (…). Popularne stało się wieszanie łapaczy np. w pokojach dziecięcych lub w samochodach. Ma to zapewnić ochronę i przynieść szczęście. (…) Kultura indiańska, bardzo popularna i atrakcyjna, także od strony estetycznej, związana jest głęboko z szamanistycznym kultem, który jest najstarszą formą spirytyzmu. (…) Wtedy taki dom, zamiast być miejscem świętym czy Kościołem domowym, może stać się miejscem duchowej zdrady, „kłębowiskiem żmij” czy „jaskinią zbójców” – przestrzega przed łapaczami snów ks. prof. Aleksander Posacki SJ.

Uwagę przykuwa to, że Jezus nazywa grzechem (w liczbie pojedynczej) niewiarę w Niego. W ten sposób Pan wyjawia naturę „grzechu świata”, polegającą na nieprzyjmowaniu – oczekiwanego zresztą – zbawienia, którego Bóg dokonał w Chrystusie – wyjaśnia o. Krzysztof od Ducha Świętego (ks. prof. Krzysztof Guzowski) w tekście „Obrońca to imię Boga”.

 Hiob jest prototypem człowieka cierpiącego na różne choroby, które nie poddają się identyfikacji. Symbolizuje szczyt rozpadu fizycznego. Księga Hioba opisuje, że jego skóra pęka i ropieje (7, 5), pokrywa się strupami, niszczejąc jak drewno lub tkanina zaatakowana przez korniki i mole (13, 28). Ciało pokrywają rany (9, 17), członki ciała słabną (17, 7), dziąsła się odsłaniają i kości zaczynają przywierać do skóry (19, 20) – wskazuje ks. prof. Andrzej Zwoliński w artykule „Biblia o zarazie”.

Bóg nie chce zła, ale je dopuszcza, ponieważ stwarza człowieka wolnym. Konsekwencją wolności jest możliwość wyboru zła, a nie tylko dobra, mimo tego wola jest skierowana na wybór dobra. Zło moralne rodzi bowiem zło fizyczne, czyli ogrom cierpienia, które trudno pojąć czy usprawiedliwić. To ono może być przyczyną „zgorszenia” (tzw. skandal zła) i niewiary – tłumaczy ks. prof. Aleksander Posacki SJ w kolejnym tekście „Boży dopust. Tajemnica i powaga zła”.

W numerze także m.in. o bł. Marcie Wieckiej, o Antychryście jako próbie wiary chrześcijan, a także recenzja książki „Opatrzność i przeznaczenie” o. prof. Zdzisława Kijasa OFMConv.