Autorzy

Ostatnio przeglądane

Promocje

Śledź nas na Facebooku

Nowy Numer 79 Zobacz większe

Numer 79

977229921900579

Nowy

Czy cierpienie ma sens

Więcej informacji

12,00 zł

Opis

Liczba stron 64
ISBN 977229921900579
Rok wydania 2019
Wydawnictwo Monumen
Oprawa miękka

Więcej informacji

Najnowszy numer „Miesięcznika Egzorcysta” poświęcony jest cierpieniu.

Michał – jak każde z dzieci, które ma takie życzenie – miał swojego wolontariusza. Jednego razu spojrzał głęboko w oczy swemu wolontariuszowi, studentowi III roku medycyny, i powiedział: „Wiesz co, kopnę w kalendarz”. I patrzył na jego reakcję. Wolontariusz podjął rozmowę na ten temat. Nie przestraszył się. Zaczęły się rozmowy o tym, jak chłopiec będzie umierał, co to jest niebo, kogo tam spotka, jak się tam będzie czuł. Fantastyczne było jedno zdanie, które Michał usłyszał: „Michał, jak zrobisz wydech, ten ostatni wydech na ziemi, za chwilę w niebie zrobisz pierwszy wdech”. Odpowiedział tylko: „Aha”. (…) Kiedy Michał wypowiadał te słowa, już był niewidomy, z trudnością mówił, nie mógł już chodzić, stać – mówi o. dr Filip Buczyński OFM, założyciel i prezes Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, w wywiadzie zamieszczonym w naszym miesięczniku.

Dosyć późno związałam się z pewnym mężczyzną i byłam z nim parę lat. W tym czasie poznałam świat, jaki znałam jedynie z telewizji i kolorowych magazynów. Był to świat dużych pieniędzy, rozrywki i wszechobecnego seksu. Przestałam uczęszczać do kościoła, do czego przyczyniły się m.in. częste wyjazdy za granicę. Z czasem świat, którym się zachwycałam i który po prostu chłonęłam, zaczął mi przeszkadzać, ciążyć. (…) Niedawno temu zaczęłam praktykować rozwijanie swojego umysłu poprzez różne kursy. Po skończeniu jednego z nich nawiązałam kontakt z duchem, który zaczął mnie prześladować: ujrzałam twarz potwora. Była ona przerażająca. Miałam wrażenie, że duch chce mi wyrwać duszę, chce mnie zabić wyznaje w swoim świadectwie Magda.

Zobaczyłem przed sobą trzy osoby – jedną kobietę i dwóch mężczyzn. Wydawało się oczywiste, że ktoś potrzebujący chce prosić o jedzenie. Dlatego zapytałem: „Czego sobie życzycie?”. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Zapytałem ponownie: „Chcecie coś do jedzenia? Powiem kucharzowi!”. Znów jednak nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Twarze kobiety i obu mężczyzn, nadal milczących, wzbudziły moje podejrzenia. Aby więc przerwać to milczenie, zapytałem kobietę nieco urzędowo: „Jak się nazywasz?”. Wtedy ona męskim głosem udzieliła mi odpowiedzi, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Odpowiedziała, krzycząc: „Nazywam się diabeł!”. Na to ja: „Dziękuję, ja nazywam się o. Cyprian”. I tak to się zaczęło – o początkach swojej posługi egzorcysty wspomina o. Cyprian de Meo w kolejnym wywiadzie zamieszonym w naszym miesięczniku.

Najbardziej uderza zbieżność, jaka zachodzi między relacją ewangeliczną a tym, co widoczne jest na Całunie. Z Ewangelii dowiadujemy się, że Jezus w czasie swojej Męki przeżywał trwogę w Getsemani, był bity po twarzy i po głowie (w czasie przesłuchiwania przez Żydów i w pretorium przez Rzymian), został ukoronowany cierniem, był biczowany, szedł Drogą Krzyżową na Golgotę, tam został przybity do krzyża, na którym umarł, następnie przebito mu bok, a z niego wypłynęły krew i woda. Potwierdzenie tych faktów zostało odzwierciedlone na Całunie – wskazuje Krzysztof Sadło w tekście „Całun Turyński – Ewangelia napisana Krwią”.

Mafiozi przedstawiani są jako opiekuńczy, spełniający określone role społeczne, a przy tym męscy i szarmanccy, będący obiektem pożądania kobiet. Dominuje obraz znany choćby z „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli czy innych filmów w stylu „Chłopcy z ferajny”, „Casino” Scorsese, „Donie Brasco” Newella czy „Prawo Bronxu” Roberta de Niro. Nie słabnie zainteresowanie nowymi produkcjami, podsycane popularnością seriali typu „Narcos” czy włoskiej produkcji „Gomorra” – zaznacza dr Tomasz Teluk w artykule „Mafiozi – pobożni opiekunowie biednych czy słudzy demona?”.

Dziś do chorych też się nie przyprowadza dzieci. Trzeba się nad tym zastanowić, dlaczego tak się postępuje. Jeśli ktoś jest bardzo zmieniony przez chorobę i to może być dla dziecka traumą, to jest to uzasadnione. Podobnie jak choroba zakaźna. Ale mam tu na myśli chorobę ciężką, postępującą. Korzyść jest obopólna – i dla chorego, i dla dziecka. Obecnie forsuje się życie, zdrowie, młodość do końca, kult ciała. A śmierć przytrafia się pechowcom… – mówi dr Małgorzata Kostek, psycholog, psychoterapeuta z Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, w kolejnym wywiadzie zamieszonym w naszym miesięczniku.

Jeśli człowiek zgadza się na (…) operację, może niejako zapisać się do kliniki duchowego zdrowia. Momentem zapisu jest chrzest. Człowiek może korzystać z usług owej kliniki i w każdej chwili podjąć w niej leczenie, nie potrzebując terminów. Ale każdy człowiek potrzebuje osobistego lekarza, który go do tej operacji właściwie przygotuje i wskaże do niej odpowiednie środki, a także pomoże rozpoznać, kiedy operacja się zaczyna i czy dobrze przebiega. Trzeba podkreślić, że operacje są bolesne. Święty Jan od Krzyża takie operacje przeszedł. W ciągu swojego życia pomagał też innym je przechodzićwyjaśnia o. Wojciech Ciak OCD w tekście Św. Jan od Krzyża: rozwój duchowy to proces leczenia”.

W numerze także m.in. o Słudze Bożym Wenantym Katarzyńcu, a także o duchowości cierpienia.

 

Koszt dostawy

Przewoźnik Informacje Cena
List polecony Czas realizacji do 3 dni 20,00 zł

* Przy zakupie powyżej 200,00 zł darmowa dostawa!